|
SŁOWO OD MATKI ...

„Rodzisz dziecko ...
Pojawiają się komplikacje, wychodzicie z tego. Wydaje się, że już wszystko co najgorsze za wami.
Pielęgnujesz maluszka, pieścisz, całujesz, marzysz ...
A po jakimś czasie jest coś nie tak.
Lekarze mówią – nie widzi, nie będzie chodzić, ma porażenie mózgowe.
Dopada cię rozpacz, czarna dziura, dno emocjonalne. To trwa.
Ale dźwigasz się z tego – BO KOCHASZ!!
Szukasz pomocy, walczysz na oślep ...
Po pewnym czasie już wiesz, że tylko w specjalistycznym ośrodku, w miejscu zamieszkania, twoje dziecko zyska to co najlepsze.
Rodzi się w Białymstoku „JASNY CEL”, aby dzieciom niepełnosprawnym i ich rodzinom żyło się normalnie, jak wszystkim innym.
Jesteśmy uratowani!!!”
|